Czytałam
już wiele książek młodzieżowych czy z nurtu Young Adult. „Eleonora & Park” nie jest podobna do żadnej z nich. Swoją delikatnością,
subtelnością i finezją wyróżnia się z tłumu popularnych „łamaczy serc”. Książka
przechodzi bowiem od skrajności do skrajności: czasami jest zabawna i urocza, zwłaszcza
wtedy, gdy opisuje delikatną przyjaźń Eleonory i Parka. Kilka stron później
porusza ważne i bolesne tematy, jak: trudne relacje ojca z synem czy przemoc w
rodzinie.
Eleonora,
której nie sposób nie zauważyć (kręcone rude włosy, otyłość, masa błyskotek,
dziwny sposób ubierania się) przez przypadek siada w szkolnym autobusie na siedzeniu
obok Parka. Przez bardzo długi czas ta dwójka nie zamienia ze sobą nawet słowa,
próbując ignorować obecność drugiej osoby na siedzeniu. W pewnym momencie Park
zauważa jednak, jak Eleonora , zerkające przez jego ramię, czyta jego komiksy…
I od tego momentu wszystko się zmienia.
