Gołkowski patrzy na mnie z mojej półki i gdyby mógł, zamordowałby mnie z zimną krwią. Oto bowiem nie wybieram Dieselpunku z nazistami, tylko kolejną książkę post-apo. Będzie mnie prześladował jeszcze przez jakiś czas, bo zbyt długo czekałem na trylogię husycką Sapkowskiego.
„Sztejer II” jest drugą książką Roberta Forysia z cyklu "Sztejer". Opowiada ona o łowcy nagród (nie oszukujmy się, to postapokaliptyczny wiedźmin) i jego przeróżnych perypetiach w nie najgorszej dla ludzkości wersji świata po zagładzie.
Vincent Sztejer to postać z pozoru nieciekawa, jednak w miarę, gdy zagłębiamy się w świat przedstawiony w opowiadaniach, nabiera on charakteru i idzie go polubić. Wyznaję zasadę, że dobry zabójca/skrytobójca/łowca nagród powinien mieć długie włosy, bo w połączeniu z chustą na pół twarzy, czy ze skórzanym płaszczem wygląda to przecudownie, dlatego Sztejer trafił na moją listę ulubionych bohaterów literackich.


