Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata i Michał Kuźmińscy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata i Michał Kuźmińscy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2015

„Śleboda” – Małgorzata i Michał Kuźmińscy



Jo se myśloła, ze wrescie piykne bajanie bedzie. I to syćko prowda jest, bo „Śleboda” to naprowde barz śwarny kryminał! Kruca fuks (w tym miejscu przełączam się jednak na język ogólnopolski)  – to były dwa najdłużej pisane przeze mnie zdania i  jako ceperka nie gwarantuję, ile prawdziwej gwary podhalańskiej się w nich znalazło. Ne mogłam się jednak powstrzymać, bo dziś moje bajanie - recenzowanie dotyczyć będzie kryminału spod samiuśkich Tater i to kryminału nie byle jakiego, bo naprawdę świetnie napisanego i wciągającego od pierwszych stron. A zatem bedym teroz opowiadoła, jak to z tom „Ślebodą" jest – cystom prowde będę godoła, bo po co śklić?

 Zapraszam na (niebezpieczną) wyprawę do podhalańskiego Murzasichla! Hej!