Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Świat Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Świat Książki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 sierpnia 2016

„Dziewczyna z pociągu” – Paula Hawkins

Rachel dwa razy dziennie jeździ tą samą linią pociągów. W trakcie podróży, kiedy staje przed tym samym semaforem, umila sobie czas w niekonwencjonalny sposób – obserwuje mieszkańców domu przy torach i wyobraża sobie ich życie. Jess i Jason – mieszańcy domu obok semafora są w jej myślach idealnym małżeństwem. Ona jest piękna i bystra, on zakochany w niej do granic możliwości, przystojny i inteligentny. Razem wiodą doskonałe życie i każdy jego dzień jest wypełniony miłością, i wzajemnym zrozumieniem.

Z każdym przejazdem Rachel dodaje kolejny szczegół do ich idyllicznego życia. W końcu jest przekonana, że zna tych ludzi jak starych przyjaciół. I wtedy widzi coś wstrząsającego i zmieniającego obraz idealnej rodziny.

Stopniowo dowiadujemy się, czemu Rachel idealizuje życie nieznajomej pary i czemu tak ostro zareagowała na to, co zrobiła Jess. Poznajemy fakty z jej życia, dowiadujemy się, że ona sama nie jest idealna, a nawet przeciętnie dobra. Jej kreacja jest skomplikowana i wielowarstwowa; z jednej strony mamy do czynienia z kobietą, która za wszelką cenę chce pomóc obcych, a z drugiej niezdolną pomóc sobie.

piątek, 15 maja 2015

„Wilk z Wall Street” – Jordan Belfort



„Wilk z Wall Street” jest  pierwszą autobiografią, jaką przeczytałam. Nigdy nie ciągnęło mnie do literatury faktów i historii prawdziwych. Wolałam czytać mniej lub bardziej nieprawdopodobne książki. Ta autobiografia zmieniła jednak moje wyobrażenie  o tego typu literaturze. Spodziewałam się  nudnawego pamiętnika bogacza, a dostałam sarkastyczną, genialnie napisaną książkę przedstawiającą historię młodego bankiera żyjącego tak, jakby jutro miało nie nadejść.


Lata 90. XX wieku, Wall Street – ulica krezusów i amerykańskiej finansjery, młodzi, ambitni, spragnieni Życia (tego przez duże „ż”) chłopcy i wielka gotówka. Setki osób skuszonych obietnicami wielkich, łatwych pieniędzy napływało do Stratton Okmont -  firmy brokerskiej rządzonej przez Jordana Belforta, tytułowego wilka z Wall Street, legendarnego milionera z piękną żoną i malutką córeczką. Znanego  ze skandalicznego trybu życia, z balansowania na granicy prawa i wielu niepochlebnych artykułów mówiących o jego pijaństwie i rozpuście. Życie nie jest dla naszego wilka takie łaskawe, jakby się zdawało. Każdego dolara zarobił sam, zmaga się z wieloma uzależnieniami, nie umie nikomu w pełni zaufać. Jego druga żona, księżna Bay Ridge, nie jest taka głupiutka i potulna, jak wydaje się na pierwszy rzut oka. Mimo finansowania jej kolejnych zachcianek, ona nie chce zapomnieć o wszystkich grzeszkach męża.

sobota, 10 stycznia 2015

„Kiedyś byliśmy braćmi” – Ronald H. Balson



Kiedyś byliśmy braćmi” to kolejna publikacja - z całego mnóstwa książek zresztą - podejmująca niezwykle ważki i trudny temat Holokaustu. Kolejna książka, której autor próbuje zmierzyć się ze zjawiskiem od dziesiątków lat z taką samą intensywnością poddawanym różnorakim analizom -  i naukowym, i literackim. Ronald H. Balson – na co dzień adwokat w jednej z chicagowskich kancelarii – dla swojego literackiego debiutu wybrał konwencję sensacji, trochę w duchu J. Grishama i jego dramatów sądowych.

Elliot Rosenzweig to szanowany, ceniony polityk o nieposzlakowanej opinii. Obracający się wśród chicagowskiej elity i należący do śmietanki towarzyskiej filantrop nie szczędzi funduszy na działalność charytatywną. I właśnie podczas jednej z uroczystości dobroczynnych zostaje publicznie oskarżony o to, że w czasie II wojny światowej był oficerem zbrodniczych oddziałów SS. I tak naprawdę jego obecna tożsamość jest fałszywa, bo w rzeczywistości nazywa się Otto Piatek – w czasie II wojny bardziej znany jako rzeźnik z Zamościa. Oskarżenie szokujące, absurdalne, niedorzeczne dla całego otoczenia, w Rozenzweigiem na czele, który od razu zatrudnia cały sztab ludzi, by ci odszukali prawdziwego zbrodniarza. Jednak człowiek, który zarzuca nazistowskie zbrodnie politykowi, jest przekonany o swojej racji i gotów jest walczyć o sprawiedliwość przed sądem. I kierują nim pobudki osobiste. Ben Solomon twierdzi bowiem, że Rozwenzweig w czasie wojny został porzucony przez własna rodzinę i wychowywał się wraz z Benem Solomonem pod jednym dachem, w żydowskim domu tego drugiego. Rodzą się jednak pytania: czy Solomon rzeczywiście oskarżył właściwego człowieka? Czy ten prominentny polityk może naprawdę być okrutnym nazistą?  Jakich krzywd doznała rodzina Bena ze strony Piatka? Z jakim ciężarem przyszło zmagać się przez całe życie ocalałemu z Holokaustu Benowi Solomonowi? 

niedziela, 21 grudnia 2014

„Córka piekarza” – Sarah McCoy



„Córka piekarza” miała być wedle rekomendacji  umieszczonej na przedniej stronie okładki powieścią wzruszającą, piękną niczym klejnot, powieścią, którą pochłania się jednym tchem. I rzeczywiście - fabuła wymyślona przez młodą autorkę dawała na to znakomitą szansę. Pytanie tylko, czy Sarah McCoy faktycznie uniosła ciężar pisarskiego wyzwania, na jakie się pokusiła.

„Córka piekarza” to powieść, której akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych połączonych ze sobą postacią tytułowej bohaterki. Mamy więc plan współczesny. El Paso w stanie Teksas, młoda dziennikarka, Reba Adams, zbiera materiały do świątecznego artykułu o tradycjach bożonarodzeniowych w Niemczech i trafia do niemieckiej piekarni oferującej najlepsze w okolicy, tradycyjne wypieki. Tutaj poznaje właścicielkę, leciwą już Niemkę – Elsie Meriwether, z domu Schmidt. I to historia Elsie daje pretekst do retrospekcji i zbudowania drugiej płaszczyzny czasowej.