Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebecca Donovan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebecca Donovan. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 listopada 2015

„Co, jeśli” – Rebecca Donovan



Cal, Richelle, Rae i Nicole stanowili w dzieciństwie zgraną paczkę przyjaciół, jednak czasy, w których czwórka najlepszych przyjaciół  radośnie bawiła się razem, przeminęły i nigdy nie wrócą. Wraz z dorastaniem wszystko się zmieniło, Richelle się wyprowadziła,  Nicole zmieniła się nie do poznania i w końcu zniknęła, rozrywając szczęśliwą paczkę.  Pomimo tego rozłamu Cal stale wraca myślami do szczęśliwych momentów dzieciństwa i do tej jedynej dziewczyny, którą kiedykolwiek pokochał i jedynej, którą stracił. 

  
Gdy już prawie porzuca nadzieję odnalezienie Nicole, spotyka  jej sobowtóra w kawiarni oddalonej setki kilometrów od miejsca, w którym powinna przebywać.  Czy to ona? Cal jest zdezorientowany, dziewczyna wygląda jak ONA, ale nie zachowuje się tak samo. Nicole była nieśmiałą, skupioną na spełnianiu oczekiwań innych dziewczynką, a Nyelle wydaję się być jej totalnym przeciwieństwem.  Chłopak nie daje jednak za wygraną i  postanawia poznać się z nią jeszcze raz.  Rozpoczyna tym samym najdziwniejszy okres w swoim życiu.

sobota, 2 maja 2015

"Biorąc oddech" - Rebecca Donovan

Biorąc oddech” to trzeci i zarazem ostatni tom serii Oddechy R. Donovan (recenzje wcześniejszych tomów znajdziesz tu i tu) Jednak między pierwszymi dwoma a ostatnim tomem tego cyklu zauważyłam bardzo dużą przepaść. Nie tylko czasową, ale także jakościową, niestety. W dwóch pierwszych częściach cyklu ze zniecierpliwieniem czekałam na zakończenie, czego nie mogę już powiedzieć o ostatniej części. Mimo obiecywanego wielkiego zwieńczenia trylogii nie doczekałam się tego.


Zaczynając czytać, spodziewałam się kontynuacji wydarzeń z poprzednich części, jakie więc było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jedyną postacią, która występowała w poprzednich tomach, była sama narratorka, a od wydarzeń opisanych w tomie drugim minęły już dwa lata! Trudno mi nawet przedstawić zarys fabuły, bo książka w dużej mierze była pozbawiona ciągu wydarzeń połączonych nicią przyczyna-skutek. Główna bohaterka, Emma, zrywa ze swym wcześniejszym życiem i wyjeżdża do college’u w Kalifornii, by zacząć wszystko od nowa. Tylko czy można uciec przed demonami przeszłości, czy można uwolnić się o przeszłości, zwłaszcza jeśli naznaczona jest tyloma traumatycznymi przeżyciami?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

„Oddychając z trudem” – Rebecca Donovan



Akcja drugiego tomu trylogii „Oddechy” rozpoczyna się pół roku po straszliwym wypadku zmieniającym nie do poznania życie Emilii. Jej serce przestało bić, oddech zamarł, by później powrócić z trudem, rozpoczynając nowy etap w życiu dziewczyny - bez wujostwa, kuzynów, bez bólu i strachu. Wszystko znika, pozostawiając blizny bez wspomnień, które pojawiają się jedynie w sennych koszmarach  nawiedzających naszą bohaterkę  co noc.

Wszystko w życiu Emilii zaczyna się układać. Jest w szczęśliwym związku z Evanem, dostaje się do prestiżowego college’u, uzyskuje stypendium sportowe, a jej drużyna koszykówki wygrywa prawie każdy mecz. Przeprowadza się do Sary, gdzie chce doczekać się upragnionego wyjazdu na studia. Nagle i właściwie bez przyczyny wpada na „genialny” pomysł wyprowadzki do swojej zmagającej się z alkoholizmem matki, wierząc, że kobieta, która porzuciła ją z rzeczami w czarnym worku na śmieci u drzwi wujostwa, zmieniła się. Zapewniam Was - jeśli się zmieniła, to tylko na gorsze.

sobota, 13 grudnia 2014

„Powód by oddychać” – Rebecca Donovan



16-letnia Emma ma w życiu pod górę. Po śmierci ojca i porzuceniu przez matkę alkoholiczkę mieszka z ciotką i z wujem. Codziennie bita pod byle pretekstem i obrzucana obelgami, stara ukryć się swoje rany pod długimi rękawami, chodzi bowiem do szkoły w zamożnym miasteczku gdzieś w Connecticut. Liczy, że wyśmienite stopnie i doskonałe wyniki sportowe pozwolą jej się wyrwać z domowego piekła.  Jej jedyną przyjaciółką jest Sara, ale kiedy w jej życie wkracza Evan, nowy uczeń, dotychczas poukładany świat Emmy staje do góry nogami. A to dla Emmy nie oznacza nic dobrego.

Tytuł ,,Powód by oddychać" można interpretować na dwa sposoby ze względu na częste użycie w książce słowa ,, oddech": Po pierwsze, nasza bohaterka znajduje miłość (oto tytułowy powód) po latach cierpienia, co pozwala jej przeżyć bolesne chwile, mówiąc kolokwialnie - nadal oddychać. Po drugie,  Emma, ze względu na swoją okrutną ciotkę, nie potrafi ostatecznie zatracić się w miłości, musi do końca utrzymywać się przy zmysłach,  w pełni świadomości. Nie potrafię wybrać lepszej interpretacji.